Jak to działa?
-
Otwierasz kartę pacjenta i wybierasz okres
Przycisk „Zaświadczenie” na karcie pacjenta. Okres może mieć do 12 miesięcy.
-
Widzisz, co policzył kalendarz
„Odbytych spotkań: 12” i osobno to, co nie weszło: nieobecności, wizyty odwołane i jeszcze nie zamknięte. Liczysz na tej samej podstawie co dokument.
-
Decydujesz, ile dokument ma powiedzieć
Kwoty i nazwa usługi są domyślnie wyłączone. Włączasz je, gdy odbiorca ich potrzebuje. Możesz dopisać cel wydania, np. „na potrzeby postępowania przed sądem”.
-
Wydajesz i przekazujesz
„Wydaj zaświadczenie” nadaje numer i zamraża treść. Pobierasz PDF albo wysyłasz pacjentowi link pod marką swojego gabinetu.
Dokument ma nagłówek Twojego gabinetu, zdanie „Zaświadczam, że … uczestniczył(a) w psychoterapii w okresie od … do …”, liczbę odbytych spotkań, tabelę z datami i formą wizyt (w gabinecie albo online), Twoje dane zawodowe i linię na podpis. Pod podpisem stoi stała klauzula: zaświadczenie potwierdza wyłącznie uczestnictwo i nie jest dokumentacją medyczną, orzeczeniem ani opinią.
Dlaczego właśnie tak?
Liczba spotkań musi się zgadzać
Zaświadczenie, które trafia do sądu albo do kadr, nie może zawierać wizyty odwołanej ani takiej, na którą pacjent nie przyszedł. Przy liczeniu „z głowy” łatwo o taki błąd. Visavi liczy tylko wizyty zakończone, przy których nie oznaczono nieobecności, a to, co pominęło, pokazuje osobno. Widzisz więc nie tylko wynik, ale i to, z czego się wziął.
Mniej informacji to mniejsze ryzyko
RODO każe przekazywać tylko te dane, które są potrzebne do celu (zasada minimalizacji danych). Sąd czy pracodawca zwykle potrzebuje faktu uczestnictwa i dat, a nie rodzaju terapii ani cen. Dlatego kwoty i nazwa usługi są domyślnie wyłączone, a w dokumencie nie ma miejsca na diagnozę. Jeśli odbiorca potrzebuje więcej, włączasz to świadomie.
Wydany dokument się nie zmienia
Zaświadczenie dostaje numer z osobnej serii (np. „ZU 3/2026”), a jego treść zostaje zamrożona. Jeśli za tydzień zmienisz coś w kalendarzu, dokument, który pacjent złożył w urzędzie, dalej mówi to samo co egzemplarz w Twojej historii. Poprawka oznacza nowe zaświadczenie z nowym numerem — tak jak przy dokumentach papierowych.
To pacjent decyduje, komu je pokaże
Visavi wysyła zaświadczenie wyłącznie pacjentowi, linkiem ważnym 30 dni. Nie wysyła go pracodawcy, sądowi ani ubezpieczycielowi. Plik nie leży nigdzie jako gotowy dokument — powstaje z zamrożonej treści przy każdym pobraniu.
Scenariusz ilustracyjny · nie jest relacją realnej osoby
Zaświadczenie za rok terapii
Anna jest psychoterapeutką. Pacjent prosi o zaświadczenie do sprawy w sądzie rodzinnym za ostatnie dwanaście miesięcy. Przed: Anna przegląda kalendarz miesiąc po miesiącu, liczy wizyty i pilnuje, żeby pominąć nieobecności — o jednej zapomina. Pisze dokument w edytorze, drukuje, podpisuje i skanuje.
Po: na karcie pacjenta klika „Zaświadczenie”, ustawia okres i widzi liczbę odbytych spotkań oraz osobno nieobecności i odwołane wizyty. Dopisuje cel wydania i wydaje dokument. Dostaje dwie strony z numerem na każdej i wysyła pacjentowi link.
A w Centrum, gdzie pacjenta prowadzi kilka osób?
- Właściciel wydaje zaświadczenia za całą praktykę. Gdy dokument obejmuje wizyty kilku terapeutów, tabela ma kolumnę „Prowadzący”, żeby było jasne, kto prowadził którą wizytę.
- Terapeuta wydaje zaświadczenia za swoje wizyty i widzi tylko te, które sam wydał. Zaświadczenie Właściciela dla wspólnego pacjenta pokazywałoby mu wizyty kolegów.
- Recepcja nie ma dostępu do zaświadczeń — to dokument o czyjejś terapii, a nie o grafiku.
Faktury do refundacji — w panelu pacjenta
Do ubezpieczyciela albo do pracodawcy, który dopłaca do terapii, pacjent zanosi zwykle fakturę imienną, a nie zaświadczenie. Dlatego w panelu pacjenta jest strona „Dokumenty”: lista jego wystawionych faktur z możliwością pobrania PDF. Działa w każdym planie.
- Pacjent nie szuka faktur w skrzynce. Wszystkie są w jednym miejscu, od najnowszej.
- Zwrot jest widoczny. Jeśli płatność została zwrócona, faktura ma oznaczenie „Zwrócona” albo „Częściowo zwrócona” i kwotę zwrotu — pacjent nie złoży do refundacji faktury za wizytę, za którą odzyskał pieniądze.
- Nazwa usługi tylko na życzenie. Domyślnie faktura ma neutralną pozycję, np. „Konsultacja”. Gdy pacjent potrzebuje nazwy świadczenia, zaznaczasz to przy fakturze imiennej. Na fakturze firmowej w KSeF tej opcji nie ma — nazwa trafiłaby do rejestru państwowego i księgowości płatnika.
Czym zaświadczenie nie jest?
- Nie jest dokumentacją medyczną, orzeczeniem ani opinią psychologiczną. Potwierdza tylko uczestnictwo w spotkaniach. Opinię piszesz sama lub sam, jak dotąd.
- Nie zawiera diagnozy ani opisu przebiegu terapii — i nie ma na nie pola.
- Nie jest dokumentem do refundacji. Do ubezpieczyciela służy faktura imienna, którą pacjent pobiera w „Dokumentach”.
- Nie jest podpisem elektronicznym. PDF ma linię „podpis i pieczęć” na podpis po wydruku.
- Nie trafia do osób trzecich. Visavi wysyła je tylko pacjentowi.
- Nie da się go zmienić po wydaniu. Każda poprawka to nowy dokument z nowym numerem.
- Nie jest poradą prawną. Czy dany sąd, pracodawca lub uczelnia przyjmie taki dokument, sprawdzisz u odbiorcy.